Z Wojciechem-Albertem Kurkowskim rozmawia Magdalena Bielicka
Magdalena Bielicka: Dla kociarzy luty jest miesiącem szczególnym. Dzień Kota na świecie obchodzony jest w różnych terminach: w Stanach Zjednoczonych 29 października, w Danii i Szwecji w maju. Skąd narodził się pomysł obchodów Kociego Święta w Polsce właśnie 17 lutego?
Albert Kurkowski: Obchody Światowego Dnia Kota w Polsce przypadają corocznie 17 lutego. Udało mi się zaszczepić tę datę w naszym kraju na wzór święta miłośników kotów z rzymskiego Koloseum, którzy od wielu lat, właśnie tego dnia, świętują koci dzień. To doskonale, że właśnie w środku zimy, gdy zwierzęta najbardziej potrzebują naszej pomocy, obchodzimy to święto, w którym ogromnie ważną rolę pełni ogólnopolska akcja „Rasowce - Dachowcom", gdzie kluby felinologiczne i hodowcy kotów rasowych zrzeszeni w Polskiej Federacji Felinologicznej „Felis Polonia" organizują różne akcje na rzecz pomocy bezdomnym zwierzętom.
Z wykształcenia jest Pan aktorem, jednak od wielu lat związany jest Pan ze zwierzętami, jako hodowca, ekspert i sędzia felinologiczny, autor książek o zwierzętach oraz redaktor naczelny miesięcznika KOT. Jaki jest rodowód tak wielkiego zainteresowania „braćmi mniejszymi"?
Zwierzęta kocham, odkąd nauczyłem się miłości. One były zawsze wokół mnie. Zdobywane wykształcenie
i zawody to na szczęście zawsze moje prawdziwe pasje, które nie tylko zaspokajają moje ambicje, ale także
prozaicznie zapewniają byt. Zwierzęta, w pewnym momencie mego życia, stały się nie tylko wspaniałym
amatorskim hobby, lecz zaczęły być jego profesjonalną częścią. Zgłębianie felinologicznej wiedzy doprowadziło do tego, że przed wieloma laty zostałem najmłodszym międzynarodowym sędzią FIFe na świecie i moja przygoda z kotami zaczęła zataczać coraz szersze kręgi. Dziś mogę powiedzieć, że miałem zaszczyt oceniać urodę kotów na wszystkich kontynentach, w większości krajów FIFe, gdzie organizowane są kocie wystawy. To naturalne, że moja kocia pasja znalazła ujście w publikacjach, książkach czy też w prowadzonym przeze mnie przez pięć lat miesięczniku KOT.
Czy aktorskie umiejętności pomagają Panu w sędziowaniu, prezentacji kotów w Best in Show i prowadzeniu kocich eventów? Zawodowe przygotowanie do pracy przed publicznością naturalnie pomaga w kontaktach z wystawcami i zwiedzającymi na kocich wystawach. Lubię występować, a scena jest dla mnie miejscem bardzo przyjaznym.
Czy to prawda, że aktorzy, ludzie teatru trzymają koty na szczęście?
Koty przynoszą szczęście nie tylko ludziom sceny. Bardzo w to wierzę i nie wyobrażam sobie swego domu bez kota. Niezależnie od pochodzenia i koloru prawdziwe szczęście dla domu i jego mieszkańców przynieść może jednak wyłącznie szczęśliwy kot... i o tym musimy zawsze pamiętać.
Pana kalendarz wystawowy zaplanowany jest na kilka lat. Czy jakaś wystawa pozostawiła wyjątkowe wspomnienia?
Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 100 luty 2011
Powrót do: Czytelnia
Wywiady z opiekunami kotów
- artykuły z
KOCICH SPRAW
Ze znanymi kociarzami rozmawiały:
Andżelika Piechowiak, Barbara Kubicka, Magdalena Bielicka, Katarzyna Pielak
rozmowa z Jarosławem Gugałą […]







