Tekst Dagmara Mieszkis-Święcikowska
Kiedy w domu pojawia się dziecko, kot czy tego chce, czy nie, zejdzie na dalszy plan. Wielu kocim indywidualistom taki obrót spraw nie przypadnie do gustu. Jak zrozumieć reakcje kota w nowej sytuacji i jak sobie radzić z kocim, jakże słusznym, niezadowoleniem? Jak zainicjować wspaniałą relację dziecko-kot?
Wszystkie koty będą w pierwszym okresie adaptacyjnym postrzegać dziecko w kategorii osobnika słabszego, podporządkowanego sobie. Część z nich będzie z zaciekawieniem obserwowała przybysza, inne mogą nawet lekceważyć obecność berbecia. Harmonogram dnia rodziców i kota po narodzinach dziecka zdecydowanie się zmieni. Młodych rodziców bez reszty pochłonie opieka nad dzieckiem i codzienne obowiązki, których raptownie
przybędzie. Niezadowolone, po części zagubione w nowych realiach koty rozpoczną więc demonstrację, swój protest. Zaczną zachowywać się nietypowo, brudzić poza kuwetą, staną się hałaśliwe, kapryśne, będą za wszelką cenę próbowały zwrócić na siebie uwagę. Niektóre nawet staną się bardziej „dzikie", zdystansowane wobec otoczenia, usuną się w cień. Taka kocia huśtawka nastrojów może stać się uciążliwa dla wszystkich. Dlatego zawczasu, już w czasie ciąży, trzeba zadbać o ustalenie stałego, codziennego harmonogramu, który będzie obowiązywał wszystkich domowników, w tym czworonoga, zaraz po urodzeniu się dziecka. Powinniśmy dozować uwagę poświęcaną kotu, stopniowo przygotowywać go do nowych zwyczajów. Brzmi to bezdusznie, ale lepiej aby opiekun nie zmieniał swojego postępowania gwałtownie, tylko stopniowo przygotował kota na fakt, że nie będzie już - tak jak dotąd - w centrum uwagi. Kiedy na świat przyjdzie dziecko, kot chcąc nie chcąc, odczuje deficyt uwagi ze strony opiekuna i siłą rzeczy zejdzie na drugi plan. Jednak nasz kot pod żadnym względem nie może czuć się odrzucony przez opiekuna. Dwadzieścia minut dziennie poświęcone na zabawę z kotem to bezwzględne minimum.
Kot wyżej
Istotna jest również kwestia terytorialna. Jeden pokój, a przynajmniej jego część jest zazwyczaj adaptowana na
potrzeby dziecka. Pojawienie się maleństwa w domu ogranicza po części zasięg kociego rewiru. Zaczynają się
remonty (malowanie, aranżacja pokoju, wstawianie nowych mebli). W ogóle często zaczyna panować chaos.
Kot zaczyna na to wszystko reagować bardzo nerwowo, tym bardziej że i liczba zakamarków raptownie się
zmniejsza. Aby ograniczyć kotu stres remontowy, wystarczy umieścić go w innej części domu i zainwestować w preparat z kocimi feromonami. Kocie feromony pomogą mruczkowi spokojniej przejść przez te trudne dni. Jednocześnie trzeba zadbać o to, aby zmniejszając przestrzeń poziomą dla mruczka, zwiększyć przestrzeń pionową. Można do tego wykorzystać specjalne wielopoziomowe kocie domki czy drzewka, które są dostępne w sklepach zoologicznych. Kot z chęcią będzie wykorzystywał wszelkie możliwości przebywania wyżej i obserwowania otoczenia. Zwłaszcza gdy pociecha zacznie raczkować, może uciec w górę poza zasięg męczących pieszczot.
Becik nie dla kota
Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 108 październik 2011



