Barbara Sieradzan rozmawia z lek. wet. Barbarą Sękowską-Wiśniewską Suplementy diety są obecnie modne, szeroko reklamowane i łatwo
magazyn KOCIE SPRAWY - Nr 100 luty 2011
dostępne. A skoro są tak dobre dla nas, dlaczego nie mieliby
doświadczyć ich dobrodziejstwa nasi ulubieńcy? O suplementach kociej
diety i ich stosowaniu rozmawiam ze znaną już naszym Czytelnikom lek.
wet. Barbarą Sękowską-Wiśniewską, z warszawskiej lecznicy Fiolka.
Barbara Sieradzan: Czym są suplementy diety?
lek. wet. Barbara Sękowska-Wiśniewska: Najprościej mówiąc - suplement to dodatek dietetyczny, mający pomóc w utrzymaniu równowagi w organizmie. Jest w nich sporo składników naturalnych pochodzenia roślinnego (zioła, oleje roślinne), mikroi makroelementy, witaminy. Do suplementów zaliczamy także niektóre probiotyki poprawiające procesy trawienne, czy pomagające w eliminacji nadmiaru szkodliwych metabolitów.
Czy możemy je stosować profilaktycznie, wzbogacając dietę naszego kota?
Uważam, że suplementy diety nie są potrzebne ani ludziom, ani zwierzętom zdrowym, o prawidłowo zbilansowanej diecie. Są przydatne w okresach, gdy organizm jest zmuszony do zwiększonego wysiłku (ciąża, karmienie, zmiana okrywy włosowej, wzmożony wysiłek fizyczny, rekonwalescencja po przebytych chorobach), jak również w trakcie leczenia, wówczas, gdy chcemy poprawić efekty konwencjonalnej terapii. Zaznaczam jednak, że zawsze wymaga to konsultacji lekarskiej.
Czyli suplementy diety są czymś, co wspomaga?
Tak, to jest coś, co wspomaga, co często pozwala zmniejszyć dawki podawanych leków. W przypadku niektórych schorzeń ma to niebagatelne znaczenie. Często leczenie rozpoczynamy od skojarzonego podawania leków „tradycyjnych" z suplementami, z czasem zmniejsza się dawkę podawanego leku, niekiedy aż do zupełnej czasowej rezygnacji z farmakologii (np. długofalowe leczenie chorób tła zapalno-zwyrodnieniowego). Suplementy potrafią utrzymać efekt uzyskany w tej pierwszej fazie leczenia. Dla mnie jako lekarza jest to ogromna korzyść ze
stosowania suplementów, gdyż zmniejszenie dawki bądź wycofanie leku jest równoznaczne ze zmniejszeniem czy ustaniem skutków ubocznych. Wzasadzie nie ma leku, który by tych skutków nie powodował. Mogę powiedzieć, że w swojej praktyce stale sięgam po suplementy.
Ale przeważnie lek jest na początku potrzebny? Moją kotkę wyleczyła Pani z atopowego zapalenia skóry samym suplementem.
W przypadku Pani kotki podanie sterydowych leków przeciwzapalnych na początku kuracji dałoby niewątpliwie spektakularną poprawę, ale występująca u niej niewydolność nerek jest przeciwwskazaniem do stosowania leków z tej grupy. Suplement okazał się równie skuteczny i choć kuracja była niewątpliwie dłuższa, nie niósł ze sobą niebezpieczeństwa powikłań. Bywa więc, że suplementy diety są ostatnią deską ratunku, gdy nie możemy użyć tradycyjnego leku, a w konsekwencji często dają bardzo dobre efekty.
Czy możemy uznać, że suplementy diety są produktami zupełnie bezpiecznymi?
Niezupełnie tak. Niewłaściwie dobrane mogą niekorzystnie wpływać na przebieg terapii, np. suplementy zawierające pewne grupy aminokwasów pogłębią azotemię u kota chorego na przewlekłą niewydolność nerek, zbyt długo stosowane preparaty witaminowe mogą prowadzić do kumulacji pewnych ich grup (witaminy rozpuszczalne w tłuszczach), a w konsekwencji do groźnej hyperwitaminozy itp., itp.
Czy więc należy traktować je jak leki? Są dostępne bez recepty, ale wiele z nich kupujemy w aptece, w postaci syropu czy tabletek.
Mimo iż suplementy lekami nie są, powinniśmy traktować je jak leki. A więc ordynowane powinny być przez lekarza, który zna skład preparatu i stan zdrowia zwierzęcia. Stosowane niewłaściwie i bez umiaru, zwłaszcza u zwierząt chorych, mogą przynieść im szkodę, podobnie jak stałoby się to w przypadku leków. Oczywiście, suplementy nie wymagają tak precyzyjnego dawkowania; ich działanie rozłożone jest w czasie. Zarówno pozytywne - dłużej trzeba poczekać na poprawę, jak i negatywne - jednorazowe podanie nie spowoduje radykalnego pogorszenia.
W jakich schorzeniach najczęściej są stosowane suplementy diety?
Jeśli chodzi o koty i psy, w chorobach układu ruchu, w schorzeniach dermatologicznych, przewlekłych dysfunkcjach wątroby i nerek. Podczas leczenia dolegliwości kostno-stawowych suplementy umożliwiają często znaczną redukcję dawki leków o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym. Ma to duże znaczenie, zwłaszcza u kotów, które są na nie bardzo wrażliwe i nie mogą ich przyjmować przewlekle. Przestrzegam także przed stosowaniem u kotów (i psów!) leków przeznaczonych dla ludzi, gdyż mogą one doprowadzić do naprawdę poważnych powikłań (powszechnie stosowana aspiryna czy paracetamol, ibuprofen dają poważne owrzodzenia przewodu pokarmowego). Skutki mogą być dla naszych podopiecznych nawet śmiertelne. Wdermatologii suplementy pozwalają na złagodzenie świądu w przebiegu schorzeń na tle alergicznym, przyspieszają procesy gojenia, pozwalają na uzupełnienie niedoborów witaminowych w okresie wymiany okrywy włosowej. Wprzypadku przewlekłych schorzeń metabolicznych suplementy często pełnią zasadniczą rolę wspomagającą eliminację toksyn z organizmu.
Czy jest możliwość przedawkowania tychże suplementów?
To zależy od ich składu. Istnieje możliwość kumulowania w organizmie zwierzęcia niektórych składników (np. wspomniane witaminy rozpuszczalne w tłuszczach), co w rezultacie jest niekorzystne, a często szkodliwe. Gotowe karmy, które są do kupienia na rynku, w większości zawierają elementy witaminowe, mineralne. Dodając do nich jeszcze kilka różnych odżywek, bogatych np. w wit. D, wapń, fosfor mamy dużą szansę na przedawkowanie. Wspomniałam o tym, gdyż obecnie, szczególnie wśród młodych, rosnących zwierząt spotykamy znacznie więcej problemów związanych z nadmierną suplementacją witamin i mikroelementów niż z ich niedoborem.
Do suplementów podchodzi się niekiedy jak do ziół, może dlatego, że są ogólnodostępne i często zawierają
naturalne składniki. A ileż to razy słyszymy, że „zioła nie mogą zaszkodzić"...
Zioła również zawierają bardzo konkretne kombinacje substancji chemicznych, często bardzo toksycznych dla
kotów! Nie lekceważmy ich „możliwości". „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę" - jak słusznie twierdził Paracelsus. Podobnie rzecz się ma z tym, co dobre: większość suplementów jest naprawdę znakomitych i może przynieść wiele korzyści, ale nie w nadmiarze. I pamiętajmy: to, co pomoże człowiekowi, kotu może bardzo poważnie zaszkodzić!
Dziękuję za rozmowę.